W związku ze zmianą silnika portalu, aby zalogować się na konto należy odzyskać hasło. Kliknij TUTAJ aby zobaczyć instrukcję.

Giełdowe mądrości inwestora nr 3

Rynki są cykliczne


Z dołu do góry, z góry na dół

Z ciemności w słońce Z ciszy w krzyk

„Raz-dwa-raz-dwa” Maanam

 

Historie giełdowe się powtarzają. Nie ma wiecznej hossy, podobnie nie ma wiecznej bessy.

Indeksy giełdowe co do zasady zazwyczaj wyprzedzają cykle gospodarcze, które mocno wpływają na wyniki spółek.


Jeżeli inwestor patrzy na giełdę w dłuższej perspektywie to w mniejszym stopniu działają na niego emocje spekulantów.

Problemem jest jednak niecierpliwość inwestorów, którzy muszą zarabiać dziś i to od razu dużo. A perspektywa liczona w latach jest dla większości z nich abstrakcyjna.

I nie chodzi o to, żeby łapać idealnie dołki i szczyty, ale jak powiedział Benjamin Graham

Akcje danej spółki są przy pewnej cenie wystarczająco tanie, by je kupować, a przy pewnej innej cenie są tak drogie, że powinny zostać sprzedane.”


W czasie hossy i bessy rynek zachowuje się odmiennie.

W czasie hossy dobre informacje przyjmowane są entuzjastycznie, a złe ignorowane.

W czasie bessy dobre informacje są ignorowane, a złe powodują spadek kursu

 

W czasie hossy zakłada się podświadomie optymistyczną przyszłość

W czasie bessy króluje „czarnowidztwo”.

 

Warto o tym pamiętać szczególnie w czasie bessy, gdy jest już zniechęcenie i trudno podejmować decyzje kupna – a to ta najbardziej depresyjna końcowa faza bessy jest najlepszym momentem zakupu.


Wielu inwestorów ma obecnie duży problem, bo inwestując na giełdzie amerykańskiej zapomniało o cykliczności.

Praktycznie nieprzerwana hossa od 2009 r. „rozpuściła” inwestorów, którzy uwierzyli, że zasada kupuj drogo sprzedasz drożej obowiązuje już zawsze, a nie tylko w czasie hossy.

To zasługa FEDu, który dzięki „drukowaniu” pieniędzy (QE) spowodował wieloletnie wzrosty indeksów.

Nie ma QE i nagle panika.


A zatem trzeba zapamiętać, że cykliczność jest naturalną rzeczą na giełdzie.

Trudno określić początek i koniec poszczególnych trendów – one widoczne są dopiero, gdy już miną.

Nie warto ulegać emocjom, a szczególnie skrajnemu czarnowidztwu w bessie i euforii w czasie hossy.

Mając tę świadomość warto zatem szukać okazji po dużych przecenach, ale uwaga … liczy się realny biznes, a nie mrzonki, marzenia czy PR.


Poprzednie wpisy z cyklu „Giełdowe mądrości inwestora”

Dodaj komentarz

Partnerzy Portalu Analiz: